Jak zorganizować pracę dzieci w domu w ramach nauczania zdalnego podczas pandemii koronawirusa – praktyczne wskazówki

Pandemia koronawirusa wywróciła nasz świat - uczniów, rodziców i nauczycieli do góry nogami. Dzieci znalazły się w nowej sytuacji. Państwo, jako rodzice znaleźliście się w nowej sytuacji. System szkolny znalazł się w nowej sytuacji. Nowej, to znaczy trudnej, nieznanej. Oznacza to, że wszyscy zaczynamy uczyć się, jak się uczyć. Nie uczymy się już w szkole.  Nie nabywamy wiedzy bezpośrednio na lekcji, gdzie mamy stały kontakt z nauczycielem. Zadania kierowane do dzieci muszą być zatem wykonane przez nie w domu samodzielnie.

Jak zatem praktycznie zorganizować dzieciom naukę w domu? Jak im pomóc przetrwać ten trudny okres?

Jeśli chodzi o nas dorosłych, o nas rodziców, to takim najważniejszym wsparciem dla dzieci jest przede wszystkim bycie z nimi w kontakcie, zorganizowanie im zaplecza, żeby mogły się uczyć. Ważne jest, aby dzieci miały wszystkie książki i ćwiczenia.

Druga sprawa, która zabezpieczy dzieci i da im wsparcie, to, abyśmy jako rodzice zdawali sobie sprawę, co dziecko ma zadane, z jakich obowiązków musi się wywiązać.

Ważne jest też, abyśmy jako rodzice byli w stałym kontakcie z nauczycielami, żebyśmy zgłaszali wszystkie wątpliwości, problemy, zapytania na bieżąco.

Najlepiej komunikować się bezpośrednio z nauczycielem i napisać, jaką mamy sytuację rodzinną, że na przykład dwie osoby pracują też w domu, że nie mamy sprzętu, że jest rodzeństwo. Nauczyciel ma prawo tego nie wiedzieć, zadaje wszystkim, ale każdy przypadek rozpatruje indywidualnie.

Wszyscy uczymy się tej sytuacji na nowo. Dzieci uczą się tej sytuacji na nowo najbardziej, bo są najmłodsze w całym tym ogniwie. Dlatego warto być w kontakcie z nauczycielami, pisać za pomocą dziennika elektronicznego. Pisać o sytuacjach, kiedy nie dysponujemy laptopem dla dziecka albo drukarką, a trzeba coś wydrukować czy mamy problem z odesłaniem czegoś. Na przykład dziecko nie zdążyło odesłać zadania na czas, a takie sytuacje się zdarzają.

Tak więc najważniejsze to być w kontakcie z nauczycielem, pytać, rozmawiać.

W obecnej sytuacji dzieci nie chodzą do szkoły na 8.00  i trochę inaczej wygląda ich rytm dnia. Warto również z tymi młodszymi dziećmi, umówić się, w jakich godzinach jest nauka, w jakich odpoczynek, kiedy jest czas, żeby się przewietrzyć na balkonie czy wyjść do lasu, jeśli go mamy w pobliżu.

Plan dnia będzie wszystko usprawniał. Będzie można zamienić godziny pracy jeśli jest rodzeństwo. Najpierw korzysta jedna osoba, potem inna. I taki plan dnia rozładuje napięcie w domu powstające wokół tego, kto z czego ma korzystać.

Jeśli z kolei mamy w domu dziecko zdolne i obowiązki szkolne zajmują mu niewielką ilość czasu, to jest czas, żeby rozwijać jego wiedzę i pasje. Nie można udać się na zewnątrz na przykład na zajęcia piłki nożnej, na basen czy na zajęcia artystyczne, ale można tego rodzaju aktywności próbować wykonywać w domu i tym zająć dziecku czas. Można je zająć ciekawymi pozycjami książkowymi i w ten sposób rozwijać pasje. Jest również wiele ciekawych stron internetowych. Mnóstwo muzeów umożliwiło wirtualne spacery. Dziecko, które jest zdolne, ma wiedzę gdzie może szukać informacji, wie, w jaki sposób kreatywnie zagospodarować swój czas wolny.

Bardziej zagrażającym efektem dla rodziców, których dziecko szybko sobie radzi z zadaniami, jest to, aby nie spędzało wiele czasu na grach komputerowych. Na to też trzeba wyznaczyć porę w ciągu dnia, a resztę poświęcić na rozwijanie zainteresowań, na poszerzanie wiedzy i na zabawę, która w przypadku dzieci młodszych jest bardzo ważna.

Jeśli są jakieś problemy, to należy to komunikować szkole, nauczycielom, ponieważ wszyscy się uczymy tej sytuacji.

Rodzic powinien też sprawdzać, czy wszystkie informacje wysyłane przez nauczyciela są dla dziecka zrozumiałe.

To też jest taki sprawdzian, czy nasze dzieci potrafią pracować samodzielnie.  Czy materiały, które czytają w książkach, są dla nich zrozumiałe.

Bardzo ważna jest tu też systematyczność. Są różne dzieci. Niektóre dzieci lubią pracować pod presją czasu i kiedy tego nie ma, nie siadają do lekcji. Jednak nauczyciel wysyła z zadaniami także termin wykonania, a to ma służyć właśnie systematyczności. Oczywiście jeśli nie możemy ich wykonać w terminie, to piszmy o tym do nauczyciela.  Ale warto, aby dziecko realizowało te wszystkie zadania na bieżąco. Nie będzie miało wtedy zaległości.

I ostatnia praktyczna wskazówka: zamiast myśleć z paniką o tym, że przez następne tygodnie będziemy „uwięzieni” w swoich domach, lepiej mimo wszystko poszukać w tej sytuacji pozytywów.