Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

Czas panowania koronawirusa to trudny okres dla nas wszystkich. Niełatwo nam pogodzić się z izolacją i przymusową rezygnacją z dotychczasowego trybu życia. Zmiany te tym bardziej trudno zrozumieć dzieciom, wyrwanym nagle ze swoich rytuałów, pozbawionym towarzystwa kolegów, a nawet możliwości spacerów w ulubione miejsca. Rozmowa przez telefon czy komunikator internetowy (najlepiej z wizją) z najlepszą przyjaciółką z klasy czy grupy z pewnością przyczyni się do polepszenia samopoczucia, a co za tym idzie - poprawienia ogólnej atmosfery w domu.

Ciągłe doniesienia o rosnącej liczbie pacjentów z koronawirusem, zalew fake newsów – to wszystko sprawia, że dzieci są narażone na informacje, z którymi jeszcze nie potrafią sobie poradzić. Zadaniem rodziców jest objaśnienie im tego, co właśnie dzieje się na świecie.

Podejmując te rozmowy, bądźmy spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteśmy kłębkiem nerwów , zastanówmy się, kto z naszego otoczenia mógłby taką rozmowę przeprowadzić?

Jeżeli będziemy rozmawiać w sposób spójny, spokojny, przemyślany, z którego wynika, że wiemy co się dzieje i panujemy nad sytuacją to dziecko będzie spokojne. Bo to, co najbardziej dzieci stresuje, to jest brak informacji i zdenerwowanie dorosłego.

Podsumowując, jedną z najlepszych dróg do tego, żeby nie wzbudzać u dzieci niepotrzebnego strachu, jest danie im sygnału, że wszystko będzie dobrze. Informacja, że dorośli radzą sobie z trudną sytuacją, a władze i służby dążą,  aby zagrożenie minęło.